Alkohole w naszej kuchni

beer photoAlkohole coraz częściej znajdują się na naszych stołach już nie w kieliszkach, ale na talerzach. To wszystko za sprawą coraz większego rozwoju sztuki kulinarnej. Sosy bazujące na whisky, desery z szampanem i mięsa marynowane w piwach – procenty, pomimo iż nie są wyczuwalne, to sprawiają, że efekt końcowy, który dostajemy pod nos od kelnera jest niesamowity. Na szczęście ogranicza nas wyłącznie wyobraźnia, czego efektem są coraz wspanialsze dania.

Wina, szampany oraz nalewki to grono delikatnych i przyjemnych w smaku alkoholi, dlatego też to one dominują w kategorii deserów. Bardzo banalne może się wydawać połączenie wina musującego ze zmielonym miąższem brzoskwini, mango lub pomarańczy, ale w niektórych ekskluzywnych sklepach odzieżowych takim właśnie poczęstunkiem powitają nas sprzedawcy. Pyszny koktajl owocowy można przygotować także z użyciem nalewek, a w szczególności malinowej czy wiśniowej. Są one na tyle uniwersalne, że pasują do większości słodkich przekąsek. Nalewkami można również nasmarować przecięty biszkopt, aby nie był suchy. Bardzo często desery doprawia się alkoholami, czego nawet nie wyczuwamy, bo w tym właśnie tkwi cały sekret kompozycji.

Mocniejsze alkohole także są bardzo lubiane przez kucharzy, ale nie do popijania w miejscu pracy, tylko do pracy z nimi. Wysokoprocentowe alkohole, np. w trakcie marynowania mięsa, sprawiają, że mięsko kruszeje, przez co później jest delikatniejsze. Procentami podlewa się także mięsa w trakcie końcowej fazy smażenia, a następnie podpala. Ten zabieg sprawia, że płomień karmelizuje naturalne cukry, nadając daniu zupełnie innego smaku – bardziej dojrzałego, a czasem nawet z delikatnym aromatem migdałowym. Ta sztuczka udaje się przy wysokoprocentowych trunkach, powyżej 35%. Tym samym dobierając gatunek alkoholu, najlepiej jest znać jego walory smakowe, ponieważ przejdą one do dania, a część z nich zamieni się w zupełnie nowe – jak w przypadku koniaku. Podlanie nim smażącego się filetu z piersi kurczaka i podpalenie całości zaowocuje zaskakująco odmiennym smakiem.

Na polu bitwy kuchennej bardzo dobrze radzi sobie również burbon lub whisky. Ich specjalnością są sosy BBQ specyficzne dla kuchni amerykańskiej. Na pewno każdy zna niepowtarzalny smak pieczonych żeberek w marynacie przygotowanej na bazie tych alkoholi. Również nasza polska wódka, która w sztuce kulinarnej wykorzystywana jest od bardzo dawna, obecnie znajduje mnóstwo zastosowań. Te typy alkoholi są dość specyficzne i bardzo się lubią ze smakiem miodu, przez co to właśnie z nim są najczęściej łączone.

Jeśli chodzi o piwa, to ostatnimi czasy przechodzą swój renesans na polskim rynku. Powstaje coraz więcej nowych gatunków i tych będących owocem odkurzenia starych, zapomnianych receptur. Tworzy to nową kulturę browarnictwa i jego amatorów. Na bazie tych trunków można przygotować smakowite zupy. Natomiast dodatki do dań, takie jak sos piwno-miodowy czy piwno-musztardowy, znane były już od dawna, lecz wciąż powstaje cała masa nowych inspiracji opartych o te produkty. Szczególną uwagę skupia ostatnimi czasy tarta marchewka duszona na piwie pszenicznym z chili, która naprawdę robi wrażenie!

Doskonale zdajemy sobie teraz sprawę, że alkohol, jakim często obdarowują nas goście, zamiast lądować w domowym barku, może znaleźć nowatorskie zastosowanie w kuchni. W internecie znaleźć można całą gamę pomysłów profesjonalnych i amatorskich przepisów wykorzystujących napoje wyskokowe. No cóż… bez picia człowiek przeżyje nawet kilka dni, natomiast bez jedzenia już nie.